9 mar 2007

Ileż to już lat...


...szkli Polakom oczy?
@
@
Ja ten rysuneczek naszkicowałem chyba w 1992 roku. Co miała znaczyć ta kłódka na drzwiach - zupełnie nie pamiętam... Teraz zlustrowanie setek tysięcy ludzi wydaje mi się jeszcze bardziej problematycznym zadaniem.
@
@
Główny kłopot moralny dla mnie to świadomość, że teczki przez ponad rok bodajże ich twórcy praktycznie bezkarnie niszczyli, palili, wynosili, usuwali. Żonglowali nimi wedle własnej ubecko-esbeckiej chęci. Teraz te resztki, te wypłuczki, pomyje, niedopalone skrawki, będą podstawą do orzekania o współpracy wszelakiej - świadomej, nieświadomej, podsłuchanej, wysłuchanej, wykradzionej, wyszantażowanej a często także zmyślonej. Na takie argumenty słyszymy głosy lustratorów i szklarzy, że w SB „tak nie robiono”, że „to było niemożliwe”. W teczce Jarosława Premiera Kaczyńskiego nafałszowano co niemiara – w innych wykazano samą prawdę!
@
@
Probierzem niewinności, odlanym z najcenniejszego, genetycznie patriotycznego kruszcu jest dziś to, co pozostawił po sobie pracowity, lojalny i prawdopiśny esbek. Dowodem winy lub niewinności jest ksero tego, co spalono, albo mikrofilm spalonego ksera po spalonym oryginale. Na szczęście dla czcicieli zwierciadeł są i nieliczne oryginały.
@
@
Te tony teczek, poustawiane na kilometrach półek, to tylko cząstka tego, nad czym pracowały pokolenia ubeków/esbeków. Pod koniec, gdy już peerelowski titanik powoli tonął, zdołali usunąć teczki kleru i te dla nich najcenniejsze, najwartościowsze lub najbardziej wstydliwe. Z reszty uczyniono kaleką Pamięć Narodową - pamięć stworzoną przez POLICJĘ POLITYCZNĄ!
@
@
Teraz ta pamięć po lobotomii będzie służyć do oczyszczania tych, których miała pogrążać. Efekt będzie zgodny z nowotestamentową zasadą, że lepiej skazać stu niewinnych, jeśli wśród nich znalazł się zdrajca... Chyba coś mi się pomieszało! Czy tylko mi?
@
@
Nieważne czy jażem donosił, czy ktoś na mnie donosił - wystarczy TO słowo - DONOSIŁ!
Jażem jest skolokwializowaniem samoobronnym - pardą...

3 komentarze:

TyciTyci pisze...

no, niestety tak wychodzi, że to esbek był najlepszy

TyciTyci pisze...

ach, ostatni akapit, przegapiłbym - to jest przecież standard - nie czas żałować róż... gdzie drwa rąbią... itd.

jah pisze...

spkojna głowa, ta nabuzowana lustracyjna bańka pęknie i edzie spokój.