29 sie 2006

Raczkowski vs. Polish Guano

Próba wklejenia tego rysunku na bliźniaczym blogu chamopole bis nie powiodła się!
Blox – portal blogowy koncernu Agora odmawia wklejek obrazków naruszających prawa autorskie.
Ponieważ chamopole nie jest przedsięwzięciem komercyjnym, nie czerpie zysku z blogu (raczej możliwe są straty...) a rysunek zamieszcza z uwielbienia dla geniuszu Obywatela Raczkowskiego, to odważyło się rysunek powielić, jako ilustrację w dyskusji ogólnonarodowej Gówno a Sprawa Polska.
Efektem tej dyskusji jest liczenie przeze mnie mijanych kup psich oraz obserwowanie wydaleń odbywających się pod czułym spojrzeniem właścicieli psów. Zwracać uwagi jeszcze nie próbuję, w trosce o własne życie i uszy.

Sprawa, badana przez prokuratora jest ciekawa, bo pokaże nam granice wolności wypowiedzi satyrycznej. Po efektach poznamy, oby nie były tak etetyczne, jak te zostawiane przez pieski...

Sprawa jest podwójnie ciekawa, bo pokaże nam, czy w Najjaśniejszej i Najczystszej oraz Najbardziejpachnącej możliwe jest ukaranie kogokolwiek za satyryczne opowiedzenie „co wymyślił, że niby zrobił”, czyli „czas przeszły niedokonany w myślach”.

2 komentarze:

jotesz pisze...

Jak Minister Skrótmyślowy puści antka, to wszyscy udają, że nie śmierdzi.

Jak Raczkowski poopowiada, że do psich kup wtykał miniaturki flag to mimo że zmyślił - prokurator bada sprawę... Ciekawe czy węchem?

A jak król szedł na wojnę
grały jemu surmy zbrojne.
A jak...

jah pisze...

warto śledzić, bo to niby incydenty ale od których robi się nie tyle śmieszno, lecz straszno.
pozdro :)