31 sie 2006

Kiedy Romuś na guano mówił papu...

...to kilkadziesiąt osób zaryzykowało i zdecydowało siąść ze sobą do rozmów. Dotychczas jedni wsadzali drugich do więzień. Zanim siedli, spotykali się na rozmowach, jak to siadanie ma wyglądać. Szef bandy wywrotowców i sługusów imperializmu upoważnił niektórych do takich wstępnych pogawędek. Gadano z każdym, kto chciał pogadać, byleby doszło do rozmów i do przełomu...

Teraz mały dwumetrowy karakan z twarzą Frankensteina śmie zarzucać jednemu z bohaterów tamtych czasów zdradę. Teraz karakan wię, że nalezało walnąć w stół a komuchy ze strachu narobiły by tego, czym karakan obrzuca pamięć Jacka Kuronia. Karakan poprawi historię, bo czytał Orwella i wie, że można tego dokonać. Ciemny lud wszystko kupi...

ps. rysunek Rafała Olbińskiego był okładką Szpilek z 2.02.1989 - właśnie zasiadano do Okrągłego Stołu. Teraz wszechkarakany poprawiać będą historię!

5 komentarzy:

jah pisze...

kto by to przewidział

moth pisze...

Giertych wie z czym większości społeczeństwa kojarzy się z Okrągły Stół: z czymś niezrozumiałym, po czym zrobiło się bezrobocie i wilczy kapitalizm.
Romek wie w co pogrywać - przed wyborami.

jah pisze...

->moth
tak, masz racje. Giertych walczy o owe e -naście procent, ale się chyba przeliczy. Jest przecież Samoobrona i PiS, partie, które chyba skuteczniej grają na społecznych resentymentach i niezadowoleniu.

popromienny pisze...

no i tutaj wszyscy możemy się jeszcze zdziwić. tak naprawdę jak licealistom znudzi się krzyczeć to już nie będzie miał kto protestować...

jotesz pisze...

wracam z Paryza za pare dni...