3 sty 2007

Żona Cezara...

...była żoną Cezara. Pani Nelly Rokita* nie jest jak żona Cezara, bo Jan Maria do Cezara tylko łysiną podobny a pani Nelly jest wielce gadatliwa, czego o żonie Cezara nikt nie napisał.

Pani Nelly miała wczoraj swój dzień - ja miałem zdziwienie wysłuchać jej w TOK FM. Zdziwienie, bo już dawno nie słyszałem takich dub smalonych: "Ja kocham Platformę, dlatego z niej wychodzę / Jan Maria nic o mojej decyzji nie wiedział / Kwaśniewski jest przyjacielem Tuska - wszyscy od dawna TO wiedzą / Tusk wyrzucił Płażyńskiego i Gilowską / w Platformie nie ma debaty ani dyskusji / o tym, żeby nie komentować mego odejścia wszystkim wysłano sms-y - nawet Jan Maria go dostał / ja jestem przewodniczącą Światowej Ligi Kobiet". Z tym ostatnim mogłem się rąbnąć, bo pamięć obarczona smalcem domowym, boczkiem i golonkami - ot, grzechy młodości. Przyjaźń pani Nelly dla Platformy przypomina pocałunek śmierci albo łzy krokodyla - jak kto woli.

Do wieczora wysłuchałem tej sensacji dnia do znudzenia, tudzież naoglądałem się szczerego i niewinnego oblicza pani Nelly do rozpuku. Jan Maria ma teraz wygodną drogę do honorowego odejścia z PO - przecież kochający mąż, Ojciec-Polak i konserwatysta nie zostawi swej całożyciowej wybranki. Ciekawe, jak odebrali to spektaklum inni rodacy - lewomyślni i prawomyślni?

_____________________________________________
* Pierwszą żoną była Katarzyna Zimmerer. Drugą żoną Jana Rokity jest Nelly Arnold-Rokita, Niemka pochodząca z Kirgistanu . Razem wychowują córkę Nelly z jej pierwszego małżeństwa.

1 komentarz:

m_e_l_a_s_a pisze...

A ja słyszałam, że niektórzy działacze PO nawet nie wiedzieli, że Nelly R. była w ich zacnym klubie. Być może się mylę. Co do Jana Marii, to było do przewidzenia, że prędzej czy później zmieni klub, w końcu nadal clubbing jest modny.