1 gru 2006

wysyp agentów

Telewizja Rządowa TVPiS realizuje wytyczne rządu i stara się wykształciuchom pomieszać w mózgach - nie ma autorytetów i nie ma niewinnych, wszyscy są umoczeni i niewiarygodni. Każdy coś podpisał, więc donosił albo przynajmniej godził sie z tym, że będzie donosił.

Wszelkie szafy, Lesiaka i innych, mają w sobie wiele szufad - a to z jakich szuflad wyjmiemy teczki zależy tylko od nas, rzadzących - posiadaczy klucza, i wedle naszego klucza z teczek będą wyciekać papierki do odpowiednich gazet, ludzi, mediów…

Pisarz Grynberg ujawnił, że w 1956 roku coś podpisał bezpiece, bo chciał wyjechać do Izraela a bezpieka mogła mu tę chęć zatamować. Z ujawnionej akurat teczki pisarza-agenta wynika, że niczego bezpiece nie dostarczył i ta po 13 latach (cierpliwe chłopaki!) wykreśliła go ze swych zasobów. Pisarz Grynberg ma szczęście, bo mieszka w usa a tam ludziom wisi taka wiadomość. Pisarz Jakikolwiek w Polsce taką informacją zostałby moralnie zabity. Przecież podpisał! To nic, że nigdy nikomu nie zaszkodził a szantażystom z bezpieki niczego nie dostarczył - przecież podpisał!

Dziś ludziom urodzionym po 1989, po 1981 a nawet po 1977, łatwo jest ferować takie wyroki, bo nie znają i nie pamiętają realiów peerelowskiego życia, pajęczyny w jakiej wszyscy tkwiliśmy, klosza spod którego tak trudno się było wyrwać choć na trochę. Dziś mamy pełno Katonów i katów, bo świat stał się nagle czarno-biały a kolor szary zniknął? Chyba nie, skoro tak łatwo ludzi robić na szaro!

1 komentarz:

socjopatyczna_malkontentka pisze...

dla mnie najbardziej idiotyczna jest wiara w prawdziwość zapisków ubeckich, odsądzają ich od czci i wiary a wierzą każdej notatce, jaką robili -- cociaż, jak wiemy, w niektórych teczkach są "same kłamstwa", tylko dlaczego właśnie w TEJ teczce?