26 maj 2007

Szczęście...


6 komentarzy:

jah pisze...

a co to szczęśliwa rasa? ;)

Anonimowy pisze...

oto Gulasz! Wyżeł węgierski - międzynarodowy, bo jeszcze do tego izraelski i polski. Jednym słowem - śródziemnomorski, co widać na horyzoncie...

jotesz

socjopatyczna_nieco_wścibska pisze...

ładny bardzo
I tu pojawia się pytanie, czy to po śmierci E. - nowy domownik? Nie znaczy, że ja coś zarzucam, uważam nawet, że trzeba jak najszybciej, bo się strasznie tęskni za stukotem łapek po podłodze i nie tylko.

Anonimowy pisze...

ten Gulasz żyje w Izraelu...
jotesz

jah pisze...

znaczy się emigrant ;)

jacek pisze...

nie całkiem...
Gulasz jest sabrą, czyli izraelczykiem urodzonym na miejscu.
To jego pani jest polką, która chwilowo lub docelowo wemigrowała...
:)
jotesz