23 cze 2009

Chyba rozpalę kominek...

Wrocław
O godzinie 4 rano obudził mnie blask błyskawic. Dopiero po chwili doszło dudnienie grzmotów. Zaczęła się ulewa. Gdy wychodziłem przed 7 do pracy była już tylko deszczem. Ale on pada z różnym natężeniem do teraz, a dochodzi 15…

Ogródek podleje się pięknie. Mam nadzieję, że nie pójdzie w piwnice…



A jak u Was, Szanowni? Słonko? Tylko pochmurno? Czy może POTOP?

4 komentarze:

jah pisze...

polewa.. mam nieodparte znajome wrażenie, że Wrocławia to może nie podtopii, ale gdzieś w Sudetach nie jest tak różowo

bigapple1 pisze...

u nas leje na okraglo. sasiad na jardzie cos zaczal wzbijac z desek, jak na moje oko wyglada na arke...

Mad Dog pisze...

Nie cierpię takiej pogody. Owoce niby dojrzałe, lecz niesmaczne.
Duchota, ani grama wiatru, a potem jak nie zakwitnie deszcz.

No i jeszcze Michael...

jotesz pisze...

Jeszcze trochę i ogródek zacznie gnić... Już się podlał wystarczająco!
Dosyć! STOP!!!