Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

22 mar 2009

22.03. Wiosna idzie? (2)

Dostałem list od Oszusta. Dotarł na priva. Odpowiedziałem z priva privatnego, ale chyba nie doszedł. Tak to bywa, gdy się ma za dużo kont. Ja sam się gubię niekiedy...

Joteszu, ja tak zupełnie od czapy, bo już mnie od TXT odrzuca, po kolejnej porcji aprobowanych przez administrację rzygów.
Czy taki lekki mrozik, jaki mieliśmy dzisiaj rano, jest przeszkodą, bym jutro (zakładając, że pół metra śniegu nie spadnie) wpakował w ziemię kilka funkii? Te ubiegłoroczne jakoś z bidą przeżyły, zeżarte przez ślimaki. Teraz chcę spróbować posadzić je w cieniu, pod płotem, ciężko im będzie, no i wolałbym, by po tygodniu wszystko nie zmarniało. Czy jeszcze jest za wcześnie na takie akcje?


Radziłbym jednak wykopać duży dół, przynajmniej dwa razy większy niż bryła, którą zamierzasz wsadzić do ziemi, sypnąć do niego czegoś porządnego, najlepiej z wora, wsadzić wygodnie funkie i porządnie przysypać tym samym, sypkim. Jak zejdą przymrozki, to można nasyp zdjąć. Można też zakryć zagrabionymi liśćmi. Korzenie funkii są bardzo żywotne, w końcu odradza się z nich co roku. Co do TXT to wyżal się w chamopolu, jeśli chcesz. Ja nie tracę nadziei, że to gówno stanie się nawozem, na którym coś się odrodzi, jak te funkie. Trzeba tylko czasu, by gówno się przekompostowało...
Pozdrowienia i powodzenia
Jotesz

ps. W TXT ważny tekst Jacka Jareckiego. Pojednawczy. Obszczekany od razu przez Referenta, choć pozornie przyjaźnie i z merdaniem ogonkiem. Nawet mnie tekst ruszył i w odruchu solidarności zacząłem formułować wpis, by po chwili, i tych krótkich referenckich szczekach, zrezygnować. Zostały tylko..., co nawet dobrze wygląda.
Co o tym myśleć? Dopóki żaden z adminów się nie odezwie, nie ma co dopowiadać swego stanowiska, i wielokropek jest wystarczający aż nadto, bo pokazuje, że ci "odeszli" są blisko i patrzą!

21 mar 2009

21.03. Wiosna idzie?


Dziś chyba pierwszy dzień wiosny. We Wrocławiu pogoda to potwierdza. Chłodnawo, ale od rana słonecznie a w słonku robi się cieplej, niż termometr pokazuje, strasząc. Złapałem więc za miotłę i grabie, by porządek zrobić na podwórku. Nie wiadomo za co się zabrać. Wypadałoby za wszystko, ale co nagle, to po diable.


Bruk wysprzątany...