Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RYSUNKI jotesza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RYSUNKI jotesza. Pokaż wszystkie posty

21 kwi 2007

Markowe wyroby! I Jurkowe też...




















Dzięki aktywności posła dwojga imion, który nie chciał już być marszałkiem, ten stary rysunek, narysowany przeze mnie kilkanaście lat temu, odświeżył się i zaktualizował.
@
Słyszałem już nawet propozycję nazwy dla kiełkującej partii: „Chrześcijańska Unia Jurka”, ale jest to pewnie jakaś krecia robota i czarny pijar dotychczasowych kolegów politycznych. Ja mogę dodać takie nazwy jak: „Demokratyczne Ugrupowanie Przeciwników Aborcji” oraz "Konserwatywana Unia Radykalnych Wrogów Aborcji…
@
Ostatnie zabiegi Romana Giertycha, tańczącego wokół Dwuimiennego, przybliżają - zdaniem wielu komentatorów - wizję jesiennych wyborów. Rysunek niczym matrix - reaktywuje się!
@
A czarny pijar się też sprawdził, przynajmniej w nazwie nowej partii - PR, czyli Prawica Rzeczpospolitej. Jak w przysłowiu: "nie wie lewica, co czyni prawica"

17 wrz 2006

dedykowane Dariuszowi Nowakowi...



Popełniłem komentarz do Piątej Władzy:
"No?!!!

Nie wiem czy ten początek dobrze oddaje zdumienie. Piąta Władza stała sie ciekawym miejscem, gdzie nie tylko zagląda galbosfera ale coraz śmielej wkracza galbokultura blogowa.

Czy mamy jakąś instytucję oceniającą patriotyzm? Wiem, że Najjaśniejsza Wielonumeryczna próbuje, że IPN już niedługo bez pomocy upierdliwych sądów będzie osądzał, że odkryto już "patriotyzm genetyczny", ale mam pytanie - jak mamy oceniać oceniających? Jeśli o generałach tak pisze Kuczyński, to mogę swoją ocenę porównywać z jego oceną. Podobnie z Michnikiem, nawet Braćmi Mniejszymi (a niech tam)!

Ale anonymy i plotkarze nie są dla mnie żadną interesującą wyrocznią. Nie muszę zaglądać do Piątej Władzy, by dowiedzieć się opinii, które mogę zdobyć w maglu, pod budką z piwem czy przy osiedlowym trzepaku. Zastanawiam się teraz nad obiektywizmem dodatnim i ujemnym - chyba zaczynam świrować... Ktoś kiedyś powiedział "Zachowuj się! Zachowuj się byle jak, ale się zachowuj!"

Życzę wam komentarzy dostosowanych do poziomu Waszych wpisów.

Pozdrowienia i powodzenia

Odezwały się nożyce:

rzepianin said: Dla Jotesza tutaj jest magiel, a tu budka z piwem

Anonymous said: jotesz, jesteś walnięty, świadczą o tym, nawet nie tyle twoje chore słowa, co dodany znaczek, wybitnie niesmaczny, śmierdzi ci z japy, jeżeli już tak bardzo cię razi anonimowość wypowiedzi, to podpisuję się imieniem i nazwiskiem: dariusz nowak
17 wrzesień, 2006 13:04

Anonymous said: jotesz, zrobiłem sobie screen ekranu z sprofanowanym przez ciebie logiem partii "Prawo i Sprawiedliwość", zobaczymy jaki jesteś odważny
17 wrzesień, 2006 13:13 17 wrzesień, 2006 13:04

wojtek said: jotesz said: "Nie muszę zaglądać do Piątej Władzy" Zastanawia mnie stan psychiki takiej nie-uzaleznionej osoby jak wyzej :))))) Czy ci ludzie musza robic z siebie posmiewisko?
17 wrzesień, 2006 19:14

wojtek said: Przypominam, ze jotesz to ten ktory "nie musi tu zagladac" :)))
17 wrzesień, 2006 19:16

Za moich czasów dużo młodszych takie nożyce odzywały się u cenzorów. Rośnie nam nowe pokolenie cenzorów, gorliwych cenzorów, grożących cenzorów. Znowu ktoś zacznie sprawdzać nam odwagę, rysunki, zapiski, myśli... Najjaśniejsza Wielonumerowa hoduje kandydatów do Urzędu, który kiedyś mieścił się w Warszawie na ulicy Mysiej.

13 sie 2006

Lustratorom i donosicielom...

Trochę mnie zniesmacza ta nasza dwubiegunowość - tamta była klarowniejsza! Wtedy My i Oni znaczyli My i Oni!
My i Oni to teraz znaczy PiS i PO, a mnie to wkurza...

Te propozycje dla towarzysza pułkownika były propozycjami dla autora Czterech Pancernych, pułkownika Przymanowskiego. Zaproponował on wówczas zwrócenie orłu korony. Pomyśleć komu zawdzięcza PiS tę śliczną ozdóbkę w swym znaku...

9 sie 2006

dedykowane Waldemarowi Kuczyńskiemu...

Wtorek 8.08.06r. Kilka myśli o PRL.

Ten rysunek dobrze nawiązuje do nastrojów, o których pisze Waldemar Kuczyński w swym blogu. Dziś oczywiście wszyscy genetyczni patrioci wieszczą, że już w 1982 roku wiedzieli o rychłym upadku imperium, ustroju i o świetlanych przemianach, jakie nas czekają. Najbardziej przewidujący przeczuwali nawet IVRP!
Pomyśleć, że Francuzi i tak nas pokonali - od dawna mają Piątą Republikę...

be a Party member!

"Zostań członkiem Partii" po angielsku brzmi równie DWUznacznie. Wiele takich rysunków i plakatów narysowałem i na wielu słomiankach demonstrowały intymny stosunek do hasła "Partia z Narodem - Naród z Partią".
Egzemplarze anglojęzyczne powędrowały za granicę...

5 sie 2006

ALE JAJA

Takie jaja malowałem w 1984 roku i rozsyłałem znajomym. Wiele też znalazło się w antykwariacie "Pod Szermierzem" - sprzedawano je zaufanym spod lady.
zaręczam, że malowałem jaja kurze - nie kacze!!!

4 sie 2006

lato 1982...


Mam tę frajdę, że byłem pierwszy...
Pomysł wpadł do głowy, od razu gotowy, gdy usłyszałem o podwyżkach cen wszelakich.
Potem trzy rysunki na kalce dla kolorów zielonego, czerwonego i brązowego.
Z tego sitodrukiem kolega drukował w piwniczce. Ekipa Ślepowrona dostała po paczuszce.
Kiedyś Jądruś wracał przed godziną policyjną do domu i okazało się, że nie ma pieniędzy - taksówkarz z zadowoleniem przyjął taki banknot.
Potem dowiedziałem się, że krążą po Wrocławiu, aż kiedyś o północy usłyszałem w Wolnej Europie, że rozlazły sie po całym Dolnym Śląsku...
Ciekawe, jak daleko zaszły i czy jeszcze do dziś u kogoś goszczą wśród pamiątek z czasów, gdy żyły dinozaury?
Z czasów, gdy Macierewicz siedział w jednej celi z Kuroniem a Michnik bratałby się z Kaczyńskimi, gdyby ci siedzieli z nim w jednej celi. Wtedy były wspólne cele...

30 lip 2006

służba zdrowia czeka na podwyżki

niezbędnik Mariusza Kamińskiego

Takie wzory zaproponował sam poseł Wierzejski...

1 V 1989

Miesięcznik polonijny Relax wychodzący w 1989 w Chicago opublikował takie rysuneczki, wywiezione z Polski. Pochodziły z 1982 roku, kiedy to ukazały się we wrocławskim nieregularniku podziemnym "Ślepowron". Wyszło kilka numerów...

Ciekawy był pomysł na rozpowszechnianie. Numer tworzono na stronach A4 wyklejanych rysunkami i tekstami pisanymi na maszynie, następnie strony fotografowano i wywoływano na pocztówkowych papierach fotograficznych. Numery rozchodziły się po całym Dolnym Śląsku w postaci klatek filmu małoobrazkowego, łatwego do ukrycia i chętni w różnych miejscach wywoływali sobie kolejn e numery do woli. Omijało to zakazy druku, braki papieru na rynku a jakość pocztówkowych odbitek była idealna!

Łezka mi się zakręciła w oku , gdy kiedyś na wystawie podziemnych publikacji stanu wojennego zobaczyłem dwie plansze poświęcone "Ślepowronowi". Kółko historii zatoczyło krąg, gdy jeden z redaktorów "Ślepowrona" opublikował te moje rysunki w Chicago, do którego trafił jako emigrant naukowy, polityczny i w końcu całkowity. Jądruś - pozdrowienia i uściski!!!

Gdy żyły dinozaury...
Jak widać, niektóre żyją do dziś!

18 lip 2006