Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oko Czeczota. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oko Czeczota. Pokaż wszystkie posty

7 lis 2007

Apolitycznie!
















Kiedyś wspomniałem o mej wieloletniej pogoni za filmem "Eden" wedle Andrzeja Czeczota. Nie poszedłem od razu do kina, gdy go, po bodajże dwuletniej produkcji, zaczęto wyświetlać, co skończyło się, ku memu zdumieniu, po paru dniach.

We wrześniu pojawił się w TVP Kultura, oczywiście w porze nocnej i pokawałkowany na kilka części, o czym dowiedziałem się PO emisji trzeciej części!

Napisałem rozpaczliwą prośbę do Kultury o kulturalną powtórkę w przyzwoitej porze i w jednym kawałku, na co dostałem uprzejmą odpowiedź, że powtórka będzie w październiku! Dzień po dniu czatowałem na to święto z pilotem magnetowidu w dłoni. Nic z tego!

Napisałem kolejny monit i właśnie mi odpisał Wojciech Diduszko, Programming Editor:
"Witam.Film na 100% będzie w lutym 2008, w pierwszą lub drugą środę.Pozdrawiam i przepraszam za zwłokę."

Panie Wojciechu - trzymam za słowo! Dziękuję też za odpowiedź i życzę powodzenia w edycji programu.

Tak przed laty pisano o tym filmie:
"W lutym nastąpi premiera filmu Eden wg scenariusza i w reżyserii Andrzeja Czeczota, wybitnego rysownika, z muzyką równie wybitnego jazzmana Michała Urbaniaka. Film określany jest jako Komedia Boska w wersji animowanej. Przedstawia podróż bohatera, niejakiego Youzecka, przez piekło, niebo, ziemię i całą kulturę europejską. Animowany klasycznie (i niemal ręcznie, w stylu świadomie prymitywnym, typowym dla rysunków autora) film to efekt 6 lat pracy Czeczota. Bohaterem jest wesoły, ciekawski prostaczek (czarno-biała postać w kolorowym filmie), który dość beztrosko wędruje przez wszechświat, spotykając po drodze Prometeusza, Herkulesa, Janosika, Salvadora Dali, Chopina, ale też Charlie Parkera, Elvisa Presleya czy Beatlesów w żółtej łodzi podwodnej. Wobec powszechnych ostatnio animacji komputerowych Eden robi niezwykłe wrażenie. Warto zobaczyć i porównać, zwłaszcza jeśli ktoś lubi abstrakcyjny humor Andrzeja Czeczota, którego rysunki pojawiają się często w polskiej prasie."

19 maj 2007

Paradny Czeczot

Parady równości nie były chyba problemem w 1992 roku, ale jakiś problem chyba był...



25 kwi 2007

Dobre traktowanie Żyda w Polsce



















Zgryźliwy humor Andrzeja Czeczota w tym rysunku osiąga szczyty, niemożliwe dziś do pokonania przez kogokolwiek, choćby z powodu nieistnienia mediów, które zajmują się satyrą, choć o ile pamiętam wycinek pochodzi z tygodnika „Nie”, a on ukazuje się do dziś i do dziś zamieszcza w nim rysunki Czeczot.


Od roku 1992 w podejściu do problemu zmieniło się niewiele, może tylko antysemityzm rozgościł się śmielej w partiach i organizacjach, radiach i telewizjach (ta liczba mnoga jest chyba niesprawiedliwa – wystarczyłaby liczba pojedyncza…)



20 kwi 2007

Miodek w beczce dziegciu...


1992 - 2007
minęło 15 lat...
a jakby to było dzisiaj...

19 mar 2007

oko Czeczota



Tym razem Andrzej Czeczot załatwił (oczywiście proroczo w 1992 roku) dwie sprawy: lustrację i posła Piłkę zwalczającego porno. Takie "dwa w jednym"!

Śmiałbym powiedzieć nawet trzy... Trzecim składnikiem niech będzie ta skromnie stojąca na uboczu muszla klozetowa, do której można mówić: "zrobiliśmy dużo, ale jeszcze więcej zostało do zrobienia"...

18 mar 2007

oko czeczota


...choć narysował to w 1992 roku, to przewidział i Wielgusa i Czajkowskiego i Isakowicza-Zaleskiego...